Sponsorzy AGH PAU MNiSW Tydzień Mózgu

Szanowni Państwo,
wprowadzamy nową zakładkę w naszej witrynie, która będzie zawierać bieżące teksty od naszych członków i czytelników w postaci felietonów, ogłoszeń, komentarzy itd.
Zapraszamy do udziału.
Teksty proszę kierować na e-mail: biuro@ptpk.org


Szczecin, 26. kwietnia 2020 roku

Felieton wobec zapowiedzi suszy na rok 2020

W nawiązaniu do ostrzeżeń meteorologów przed suszą chciałbym zwrócić uwagę na fakt oczywisty lecz nie zawsze przez nas uzmysławiany, mianowicie że zasoby wody słodkiej zależą nie tylko od ilości opadów atmosferycznych ale także cech innych składników pogody warunkujących parowanie wody, stopnia wykorzystania tej substancji przez cywilizację ludzką oraz tempa spływania z lądu do morza. Spływanie wody jest częścią jej naturalnego obiegu lecz w sytuacji zagrożenia suszą w interesie ludzkości jest by proces ten spowolnić i jak najwięcej wody zgromadzić zanim zasili ona rzeki. Pamiętać zatem należy o formach retencji wody, z których w Polsce możliwe - a lepiej powiedzieć - dla Polski naturalnymi są bagna, torfowiska, bezodpływowe zbiorniki wodne (starorzecza, jeziora śródleśne i polne na terenach polodowcowych).
O wypływaniu wód podziemnych na powierzchnię ziemi świadczą między innymi zjawiska krasowe, które podziwiać można jako Wąwóz Kraków w Tatrach Zachodnich, Jaskinię Raj koło Chęcin, Jaskinię Skorocicką koło Wiślicy czy Jaskinię Niedźwiedzia w pobliżu Stronia Śląskiego. W podobny sposób, lecz z wód zaskórnych, powstają wąwozy lessowe będące atrakcjami turystycznymi Kazimierza Dolnego i Sandomierza. Poza źródłami rzek, obie te kategorie miejsc dowodzą, że w każdej jednostce czasu Polska traci wodę słodką, bo zasilają one dorzecza rzek głównych. Wobec faktu, że Polska należy do najmniej zasobnych w wodę krajów na świecie, należy w szczególny sposób chronić tereny źródliskowe, w tym miejsca zabagnione, torfowiska, jeziora wraz z ich strefami przybrzeżnymi i podobnie nie tylko rzeki ale całe ich doliny, gdzie roślinność zatrzymuje wodę wewnątrz swych tkanek. Z powodu wahań stanu wód powierzchniowych, zarówno w celu ochrony przed suszą jak i przed nadmiernymi podtopieniami, na szczególną uwagę zasługują nadrzeczne lasy łęgowe nad Pilicą w Sulejowskim Parku Krajobrazowym i nad Narwią w Łomżyńskim Park Krajobrazowym Doliny Narwi, wodne i bagienne zbiorowiska roślinne oraz torfowiska, szuwary i podmokłe lasy Kotliny Biebrzańskiej w Biebrzańskim Parku Narodowym, rozległe torfowiska na Obniżeniu Dorohuskim w Chełmskim Parku Krajobrazowym oraz w Dolinie Dolnej Odry między Goleniowem, Wolinem a Policami, jezioro Świdwie na Równinie Polickiej na skraju Puszczy Wkrzańskiej, jezioro Gopło oddzielające Pojezierze Gnieźnieńskie od Pojezierza Kujawskiego, Stawy Milickie nad Baryczą w Kotlinach Milickiej i Żmigrodzkiej oraz wiele innych ekosystemów, które mogą gromadzić wodę kiedy jest jej nadmiar i uwalniać w czasie niedoboru. Są to siedliska chronionych gatunków roślin i zwierząt. Jeśli wziąć pod uwagę, że cenne przyrodniczo mokradła powstawały przez setki lat, nie można zgodzić się na ich utratę, gdyż stanowią dobro narodowe podobnie jak składniki dziedzictwa kulturowego. Jak ważne dla człowieka są jeziora i małe rzeki wiedzą nie tylko letnicy mazurscy ale także rolnicy i rybacy śródlądowi, od których pracy zależy byt całego społeczeństwa. W obliczu zagrożenia suszą każdy z nas powinien zastanowić się jak może oszczędzać wodę, zwracając uwagę na ograniczenie zanieczyszczenia gleb i wód, jak najmniejsze zużycie wody oraz podejmowanie działań zapobiegawczych, np. przez zabezpieczenie przed nadmiernym odwadnianiem mokradeł, łąk i pól uprawnych przez systemy melioracyjne. Zwykle niezbędne odwadniające zabiegi melioracyjne w roku suchym powinny być ograniczone. Warto także zadać sobie pytanie czy możliwe jest obecnie w Polsce nawadnianie terenów tak jak praktykowano to w przeszłości, tj. bez zużycia energii elektrycznej? Przytoczę przykład z Borów Tucholskich, bo tam w XIX wieku na potrzeby wojsk pruskich wybudowano Wielki Kanał Brdy, który miał nawadniać łąki czerskie. Zbierano z nich siano dla koni pruskiej armii a w XXI wieku zwiedza się skrzyżowanie sztucznego Wielkiego Kanału Brdy i naturalnej Czerskiej Strugi znane jako akwedukt w Fojutowie. Zastosowanie takich konstrukcji możliwe jest tylko wtedy, gdy pozwala na to ukształtowanie terenu. W innych miejscach, wzdłuż większości rzek, można budować tamy z elektrowniami wodnymi, zakładać i regulować śluzy i piętra wodne na małych ciekach lub pozwolić na bytowanie bobrów, co wydaje się szczególnie korzystne dla ekosystemów małych rzek leśnych. Zagrożone są głównie wysoczyzny w pasie nizin: Wysoczyzna Białostocka, Kolneńska, Wysokomazowiecka, Drohiczyńska, Siedlecka, Kałuszyńska Żelechowska, Lubartowska, Rawska, Ciechanowska, Płońska, Kłodawska, Łaska, Bełchatowska, Wieruszowska, Złoczewska, Turecka, Kaliska, Leszczyńska, Rościsławska i Średzka oraz Wzniesienia Łódzkie, Wzniesienia Żarskie i inne tereny wyniesione ponad otoczenie, gdzie ilość opadów jest niewystarczająca do zachowania ciągłości okresu wegetacyjnego roślin. Zatem pamiętając o uciążliwych błotach na polach Barbary i Bogumiła Niechciców z powieści „Noce i dnie” Marii Dąbrowskiej, doceńmy rowy melioracyjne, lecz nie pozwólmy aby powodowały one nadmierną utratę wody, prowadzącą do suszy i problemów z wyżywieniem ludności i zwierząt hodowlanych. Konsekwencją suszy mogłoby być także wiele problemów zdrowotnych. Warto ich unikać i zamiast doświadczać przykrości, dbać o dobre warunki życia.
dr n. med. Michał Skoczylas
Członek Oddziału Szczecińskiego Polskiego Towarzystwa Przyrodników im. Kopernika
Wiceprezes Sekcji Ekologicznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego


Tydzień mózgu

Odczyty

PPP